poniedziałek, 22 marca 2010

Obchody 21 marca

Dziś odbyły się zawody z okazji Pierwszego Dnia Wiosny. Najpierw każda klasa musiała się zaprezentować, tańcząc lub śpiewając, lub obydwa na raz. Klasy czwarte zaprezentowały układ akrobatyczny, a dziewczyny z klasy Va wystąpiły z układem cheerleaderek, a my, no cóż... "Tańczyliśmy" i "śpiewaliśmy" do piosenki LolliPop. Wyszło nieźle, potem tańczyliśmy układ z Zielonej Szkoły do piosenki Sex Bomb Toma Jonesa. Większość publiki się przyłączyła, bo znała układ z dyskotek. Zawody sportowe wyszły dobrze. Oczywiście było parę wpadek, ale Vb WYGRAŁA!!! Byłam trochę zdenerwowana, więc nie liczyłam ile punktów zdobyliśmy, ale wygrywaliśmy w większości konkurencji. W nagrodę dostaliśmy Prince Polo. Druga była oczywiście Va. Po wygranej Kuba B. zwołał całą klasę i tak jak w zeszłym roku skakaliśmy w kółku krzycząc "TAK SIĘ BAWI, TAK SIĘ BAWI PIĄ-TA-BE". Konkursu plastycznego nie było. Tak samo zresztą, jak meczu koszykówki. Nie zmieścilibyśmy się w czasie. Na dyktando był za to czas. Było dość proste. Pisaliśmy w parach. Z tego co pamiętam na tym się skończyło. Znaczy się był jeszcze apel na temat "Zdrowego żywienia", ale na samym początku.

BUM!



Dawno, dawno temu (dokładnie w piątek) chłopcy dokuczali Madame Gosi. Gdy Sir Mateusz podbiegł do niej i poklepał ją po głowie mówiąc:
- Grzeczny chłopiec.
Madame Gosia poczęła go gonić. Zmęczony długą podróżą od sali 22 do holu Sir Mateusz schował się w jedynej znanej mu bezpiecznej kryjówce, do której żadna dama nie weszłaby z własnej woli. Do toalety dla chłopców. Madame Gosia zaczekała za rogiem, by rozprawić się z Sir Mateuszem kiedy już wyjdzie z kryjówki. Dzielny Sir Mateusz chciał wyjść z "pachnącego" schronienia, gdy Madame Gosia pochwyciła klamkę od drzwi i trzasnęła nimi z taką siłą, iż szyba w drzwiach roztrzaskała się na kawałki, które uderzyły w damę. Pobiegła razem z Madame Sekretarką do gabinetu lekarza szkolnego. Po szkole rozeszły się wieści, iż Madame Gosia roztrzaskała szybę głową, lub straciła pamięć. Są to oczywiście plotki, w które nie warto wierzyć, a uczennica klasy VB czuje się dobrze. Natomiast jej budżet chyba mniej, gdyż na spółkę z Sir Mateuszem musiała zapłacić za szybę, którą z impetem wybiła. Klasa musi się złożyć po 50 centów, aby naprawić ten jakże niemiły incydent.