poniedziałek, 30 listopada 2009

Dzieci z Hospicjum

Dziś dowiedzieliśmy się, że mamy wysłać kartki świąteczne (tym mniejszym), lub listy (tym starszym) dzieciom z Hospicjum. Każdy chętny poznał imię "swojego" dziecka oraz jego wiek. Ja piszę do Bartusia (3 lata) Patryka (1 rok) i Oliwii (10 lat). To bardzo fajna akcja. Myślę, że nikt nie zrobi tego tak o, żeby było, tylko dla punktów.

Gdy nadejdzie dzień Wigilii
i opłatek weźmiesz w rękę,
Choć ja będę gdzieś w oddali
z Tobą będzie moje serce.
Gdy nadejdą miłe święta,
niech ta kartka Ci przypomni,
że o Tobie ktoś pamięta
i w oddali spędza święta.

wtorek, 10 listopada 2009

11 Listopad - Święto Niepodległości


Wielu zbrojnych tędy przeszło,
Sporo się przelało łez,

Lecz wracali tu z orkiestrą,
Bo zwycięstwo jedno jest,

Więc szumiały dla nich wierzby,

I zakwitał biały bez,

Kiedy szli do niepodległej,
Spoza gór i rzek.

ref:

Niepodległa, niepokorna
zawsze była, będzie, jest.

Uskrzydlona bielą orła,
bije rytmem naszych serc.

Niepodległa, niepokorna już nie zniknie nigdy z map,

Bo jest nasza, bo jest wolna,
bo na imię Polska, Polska ma.

2.Jeszcze kurz nie opadł z drogi,

Jeszcze się czerwieni mak,

a już wpisał czas w historię
Tyle nowych dni i dat.

Wszystkie znane i wciąż bliskie,

Bo dotyczą przecież nas.

I tej nuty Chopinowskiej,

Która w sercach gra.

ref:

Niepodległa, niepokorna
zawsze była, będzie, jest.

Uskrzydlona bielą orła,
bije rytmem naszych serc.

Niepodległa, niepokorna
już nie zniknie nigdy z map,

Bo jest nasza, bo jest wolna,
bo na imię Polska, Polska ma.

Niepodległa, niepokorna
już nie zniknie nigdy z map,

Bo jest nasza, bo jest wolna,
bo na imię Polska, ma.

Niepodległa, niepokorna
już nie zniknie nigdy z map,

Bo jest nasza, bo jest wolna,
bo na imię Polska ma. Polska ma.


Na początku była ta pieśń. Na słowa POLSKA, POLSKA MA trzecia klasa wyciągnęła takie coś dla kibiców (nazwa mi wyleciała z głowy) w każdym razie takie materiałowe z napisem POLSKA. Wyglądało jakby byli na meczu, bo mieli jeszcze takie koszulki. Oliwia odśpiewała Rotę. Bardzo wkurzały mnie dzieci, które się wydurniały. Przecież to bardzo ważne święto. 11 listopada1918 roku w wagonie kolejowym w lasku w Compiegne podpisany został akt kapitulacji Niemiec i tym samym I wojna światowa została zakończona. Najbardziej podobał mi się plakat, na którym był napis:

Na całe szczęście nie znamy tych dni,

Gdy orzeł pióra kapał we krwi.

Lecz ciągle dręczy nas pytanie,

Dlaczego tak było?

Powiedz nam panie.


Co do tego tekstu "... Lecz ciągle dręczy nas pytanie" to nie jestem pewna na 100%, ale tak na 90%. Na tablicy w klasie grupa dekoracyjna zawiesiła następujący tekst:

Ojczyznę kocha się
nie dlatego, że wielka,

ale dlatego, że własna
~Seneka~


poniedziałek, 2 listopada 2009

Bajki Robotów

Może najpierw napiszę o samym utworze. Napisał go Stanisław Lem. Utwór został wydany po raz pierwszy w 1964 roku. W teatrze nie oglądaliśmy wszystkich bajek. Oto one (zaznaczyłam te które oglądaliśmy):
  • Trzej elektrycerze
  • Uranowe uszy
  • Jak Erg Samowzbudnik Bladawca pokonał
  • Skarby króla Biskalara
  • Dwa potwory
  • Biała śmierć
  • Jak Mikromił i Gigacyan ucieczkę mgławic wszczęli
  • Bajka o maszynie cyfrowej, co ze smokiem walczyła
  • Doradcy króla Hydropsa
  • Przyjaciel Automateusza
  • Król Globares i mędrcy
  • Bajka o królu Murdasie
  • O królewiczu Ferrycym i królewnie Krystali
Bajka o maszynie cyfrowej co smoka pokonała opowiadała o królu, który każdej rzeczy montował cybermóżdżek. Przykład: Wmontował kamieniowi mózg. Kiedy ktoś przewrócił się na głazie, to do bólu np. stłuczonego kolana dochodzi zawał serca. Dlaczego? To proste. Kamień wykrzykiwał: "Uważaj przechodniu! Kamień tu leży! Nie przewróć się!" Król tworzył armie robotów, z którymi walczył. Z walk zawsze wychodził cało. W końcu zrobił sobie smoka, który mu się sprzeciwił i musiał z nim walczyć. Stary motyw. Stwór zwraca się przeciwko panu. Według mnie to ostatnia bajka była najlepsza. W skrócie mówiąc: książę zakochał się w księżniczce. Ona jednak lubiła tylko Bladawce. Stwory najbrzydsze na świecie. Niezły gust. Książę zwrócił się do czarownika i prosił o przemianę. Czarownik zgodził się i książę stał się Bladawcem. Poszedł do Krystali i po długim i śmiesznym dialogu spodobał się królewnie. Najśmieszniejsze było na koniec. Wzięli z widowni chłopaka żeby odegrał rolę przeciwnika księcia w pojedynku o Krystalę. Pierwsze pytanie do Bladawca Mateusza (tak się nazywał chłopak) brzmiało: Jak Bladawiec bohater krzyczy stój? Odp: Stój... Czarownik poprawił go: Nie, Bladawiec bohater każde STÓJ! poprzedza okrzykiem.. Tu czarownik aby zademonstrować wywalił język OAHLEAOHL. Rola Chłopaka polegała na tym, żeby biegał i krzyczał jak Bladawiec bohater ganiając po całej sali za księciem przemienionym w Bladawca. Drugiej bajki nie będę opisywać, bo według mnie, nie ma w niej sensu. Jak ktoś chce widzieć tą bajkę na blogu niech opisze w poście. Muszę kończyć jest 23:30. Następny post będzie jutro, o akademii z okazji 11 Listopada. Narka, bo zasypiam.