środa, 2 września 2009

Do szkoły!!!







Jak tam po wakacjach? Ja się jeszcze nie przestawiłam na ranne wstawanie. Na mszy św. o 8.00 ksiądz proboszcz powiedział bardzo ładne kazanie. Kiedy doszliśmy do klasy (właściwie dopchaliśmy się) pani rozdała nam plany lekcji. Mamy dwa nowe przedmioty: muzykę i edukację czytelniczo-medialną. Oprócz tego dziewczynom zmieniła się nauczycielka WF-u i anglika. Zamiast pani Kamińskiej mamy panią Gąsior, a panią Bartman zastąpi pani Ludera. Mamy nowego kolegę w klasie. Piotrek nie przeszedł dalej i powtarza. Trochę śmiechu:


Dzieci kto powie zdanie z rzeczownikiem cukier.
- Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Piję herbatę z cytryną.
- No dobrze Jasiu a gdzie jest cukier?
- Rozpuścił się.


Nauczycielka fizyki chce wyjaśnić uczniom pojęcie ciepła i mówi:
- Złóżcie dłonie i pocierajcie jedną o drugą. Co się teraz dzieje?
- Robią się takie czarne okruszki! - stwierdza Jasiu.


Jasio przeskrobał coś w szkole. Pani nauczycielka mówi:
- Jasiu przyjdź jutro z tatą.
- Walec go potrącił.
- To z mamą.
- Walec ją potrącił.
- To z dziadkiem.
- Walec go potrącił.
- To z babcią.
- Walec ją potrącił.
- To co ty sam będziesz robił w wakacje?
- Nadal będę jeździł walcem.



Pani pyta się Jasia na lekcji:
- Wymień mi znanych Polaków.
A Jasio:
- Boniek, Dejna, Lato, Dudek...
Pani:
- A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
Jasio:
- Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.



Dzieci w szkole sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka.
Pierwszy mówi:
- Mój dziadek ma 100cm wzrostu!
Drugi:- A mój ma tylko 50cm.
- A mój - mówi Jasio - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.



Jasio pyta się mamy:
- Dlaczego ty się malujesz?
- Żeby być ładna.
- A kiedy to zacznie działać?

PS Sorry za ten dziwny układ posta, ale tak się robi gdy daje obrazy :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz